Krokusy 2019, dzień 3

Data: 13.04.2019
Dystans: ~11km
Podejścia: 365m/365m
Zdobyte szczyty: –

Kiry – Hala Ornak – Kiry (Dolina Kościeliska)

Ostatniego dnia Zakopańskiej przygody, odbyliśmy lekki popołudniowy spacer doliną Kościeliska do schroniska PTTK na Hali Ornak. Pogoda w sumie dopisała, bo mimo gęstych chmur obyło się bez deszczu (no, może poza samą końcówką trasy). Na polanach wzdłuż trasy krokusy dość liczne, chociaż ze względu na brak słońca kielichy nierozwinięte. Ze względu na śnieg, między Polaną Pisną a Halą Ornak było dość ślisko.

Endomondo
Mapa turystyczna

Krokusy 2019, dzień 2

Data: 12.04.2019
Dystans: ~21km
Podejścia: 946m/1150m
Zdobyte szczyty: Goły Wierch (1206m), Gęsia Szyja (1489m), Wielki Kopieniec (1328m), Nosal (1206m)

Wierch Poroniec – Gęsia Szyja – Rówień Waksmundzka – Psia Trawka – Wielki Kopieniec – Polana Olczyska – Nosal – Kuźnice – Dolina Strążyńska

Do parkingu na Wierchu Porońcu dojechaliśmy przed 8:00 i od razu rozpoczęliśmy wędrówkę w stronę Rusinowej Polany. Niestety, właściwie przez całą drogę, widoczność była bardzo mocno ograniczana przez mgłę, ale za to udało się zdobyć kilka szczytów. Mimo, że powyżej 1000m npm. leżało dość dużo śniegu, szło się bardzo dobrze. Filip dzięki temu że jest lekki (ok 20kg) nie zapadał się. Zdobyliśmy Gęsią Szyję, najwyższy jak do tej pory tatrzański szczyt Filipa. Przeszliśmy przez Waksmundzką Rówień i udaliśmy się na Psią Trawkę, gdzie zjedliśmy drugie śniadanie. Po krótkim odpoczynku zdobyliśmy Wielki Kopieniec. Na polanie pod szczytem, wyrastalo ze śniegu poletko krokusów. Stamtąd udaliśmy się na Polanę Olczyska i Nosal.

Endomondo
Mapa turystyczna

Krokusy 2019, dzień 1

Data: 11.04.2019
Dystans: ~15km
Podejścia: 345m/345m
Zdobyte szczyty: –

Dolina Chochołowska – Polana Chochołowska

Jak co roku w połowie kwietnia mieliśmy wielkie plany. Wielkie, znaczy wstać w środku nocy, dojechać nad ranem, pędzić na polanę. Tam wschód słońca, krokusy i brak turystów. No i deser na śniadanie w schronisku. Niestety prognoza pogody była nieubłagana, i mimo zaklinania rzeczywistości nie chciała się zmienić. Wyrok – pełne zachmurzenie i opady. Na miejscu byliśmy przed godziną 11. Rzut oka na niebo – przewidywania meteorologów zbieżne z rzeczywistością. Idziemy. Droga bez niespodzianek, śniegu praktycznie brak, jedynie na samej polanie kilka niedużych płatów. Krokusy są! Dużo! Niestety kielichy złożone z powodu braku słońca. No ale przynajmniej w schronisku był deser, tyle że na deser.


Endomondo
Mapa turystyczna